Strona główna

Łe kurwa....


Znowu nie pisałem tyle czasu mimo swoich zapewnień... No to tym razem nie będe pisał, że będe pisał :P bo pewnie po raz kolejny nie dotrzymam słowa, więc nie będe o tym zapewniał. I znając życie notki zaczną się pojawiać regularnie...

Dobra dosyć srania. Nie wiem czy wspominałem, ale studiuje sobie biologię. Mimo wielu prób i trudów udało mi się :P W tym roku poprawiam maturę i pragnę się zapisać na nowy kierunek a co. Czas mi leci powolutku, życie nabiera niekiedy znów zajebistego klimatu, ale mimo to czegoś mi brakuje. Nigdy kurwa nie mogę być w 100% zadowolony... Ale taka chyba ta moja natura.

Postanowiłem znów zapuścić włosy. Kiedyś czułem się z nimi dobrze, więc pewnie teraz też nie będzie źle. W moim pokoju znowu często można usłyszeć fajnt grandź typu Alice In Chains i na dodatek zarażam nim znajomych. Jest nieźle ;]

Studia ogólnie są fajne tylko niestety sporo osób odpadło, ale to jest nic, bo Ci co pozostali to w wielkiej większości nie lubią wyjść chociażby na browara i się zabawić tylko trzeba ich siłą ciągnąć. Przez to czasem czuję się jakbym studiował teologię a nie biologię i to mnie najbardziej boli.

Pragnę powrócić do starych formułek notek czyli moje przeżycia+coś z tego co dzieje się na świecie.

To pierwsze mamy już za sobą więc przejdźmy do punktu nr 2

Premierem jest dziadu z PO co mnie cieszy. Mam wrażenie, że życie stało się lepsze albo jest to tylko autosugestia, jednakże co mnie wkurwia w tej partii to to, że zamiast zająć się w 100% poważnymi sprawami państwa to oni marnują czas na gówna np zajmują się rozjebanymi laptopami Ziobry albo kto i ile latał rządowymi helikopterami. No kurwa mać czy to aż takie ważne?! Naprawdę mi się to nie podoba. No i premier jakby trochę stracił na odwadze i bystrości jaką cechował się przed wyborami. No ale jednak nadal go wolę od poprzednika :) I nie wiem czemu zaczęła mnie interesować troszku polityka. Zawsze miałem na nią zwis i mnie wkurzała, a teraz to już mnie tylko wkurza.
A ze świata to na chwilę obecną najbardziej śmieszy mnie rzecz w Rosji :D Zamieniają jednego komucha na drugiego i mówią, że wielkie zmiany. Wg mnie to w tym państwie komuna nigdy nie upadła i nadal tam jest. Tylko, że niektórzy stali się zajebiście bogaci na ściemach a inni pozostali zajebiście biedni. Może to jest zaprzeczenia komunizmu ale ja tam nie widzę żadnego postępu. Co z tego, że paru bogatych coś wyremontowało czy postawili nowy wierzowiec. 40 lat temu jakby komuś dali siano na biznes to pewnie postąpił by identycznie. No ale w postawie większości rosjan nie widać chęci zmian i widocznie dobrze im z tym. Nadal pałają nienawiścią do zachodu i cieszą się gdy mają na chleb i wódkę. Sami zresztą o tym mówią głośno.

Nie wiem co dalej pisać, bo chyba opisałem wszystko co chciałem, a poza tym muszę spadać bo jutro mam koło z matmy i w ogóle mam lenia jak byk. Więc tschus i do następnego (mam nadzieję, że wkrótcę) raza :]
unclefucka 2008-04-20 23:33:49
skomentuj (1)